Uczymy się oszczędzać

Oszczędzanie – jedne narody podobno mają to wpisane w swoją naturę, inne podobno wręcz przeciwnie. Ale na szczęście – oszczędzania można się nauczyć. W jaki sposób? Najlepiej od najmłodszych lat i najlepiej zaczynać pod czujnym okiem rodziców, którzy podpowiedzą nam co i jak. W najmłodszych latach doskonale sprawdzi się z pewnością świnka skarbonka. Odkładanie nawet niewielkich kwot na jakiś cel pobudzi dziecięcą wyobraźnię i sprawi, że dziecko będzie chciało rzeczywiście zbierać pieniądze. Taki nawyk powinien pozostać mu na przyszłe lata. Z pewnością nawyku oszczędzania nie mają w sobie dzieci, które przez całe życie były rozpieszczane. Dostawały wszystko, nie wiedząc jak ciężko ich rodzice musieli na to zapracować. Niestety jest to wytwarzanie i pielęgnowanie bardzo negatywnej postawy u dzieci, która w przyszłości poskutkuje u nich bardzo poważnymi konsekwencjami w postaci zadłużeń i możliwości życia ponad stan. Oszczędzanie to coś dobrego. Wcale nie musi wymagać od nas wyrzeczeń w postaci odmawiania sobie codziennych przyjemności. Można oszczędzać po prostu z głową.

Czytaj dalej
Tagi wpisu: , .