Pomoc socjalna

Pomoc socjalna to niestety coś, co jest na stałe wpisane w budżet każdego państwa. Niestety rozwój państw, coraz większa podwyżka wszystkich cen – to wszystko zmusza do tego, by jeszcze bardziej podnosić ceny zasiłków socjalnych. Dla kogo przeznaczane są te zasiłki? Oczywiście dla osób, które nie radzą sobie na rynku pracy, dla wszystkich, którzy z jakiś tam względów nie mogą pracować – bo na przykład uniemożliwia im to choroba. Państwo ma obowiązek wspierać takie osoby. Co jednak, jeśli nie uda się zaspokoić ich wszystkich potrzeb? Niestety jest to wpisane w ryzyko utrzymywania się z pomocy socjalnej. Ma ona wystarczyć właściwie na najbardziej podstawowe potrzeby. Może to i dobrze, bo dzięki takiemu podejściu być może osoby niesłusznie pobierające dane świadczenia w końcu przestaną to robić pozostawiając w budżecie więcej pieniędzy dla tych naprawdę najbardziej potrzebujących. Warto uszczelnić system pomocy socjalnej. Dzięki temu więcej pieniędzy zostanie w budżecie państwa.

Zasiłki dla ubogich

Zasiłki, państwo socjalne – wiele osób oburza się na coś takiego mówiąc, że w większości korzystają z nich ci, którym zwyczajnie nie chce się uczciwie pracować. Zapewne jest w tym trochę prawdy. Jak zaktywizować tych, którzy mają najmniej pieniędzy aby na przykład zechcieli chodzić do pracy? Wydaje się to bardzo trudne, tym bardziej że takie osoby niewiele potrafią. Zazwyczaj Ci najbiedniejsi nie mają ukończonej żadnej szkoły i nie mają żadnego doświadczenia zawodowego. Co za tym idzie, nawet jeśli znajdą jakąś pracę, to nie będzie ona spełniała chociażby ich ambicji pod względem finansowym. Nic więc dziwnego, że wolą pozostać na przysłowiowym garnuszku państwa. Reasumując – zasiłki niestety pozostają smutną koniecznością. Niestety także, wraz z rozwojem państwa, będą one musiały być coraz wyższe. Podnoszone ceny żywności, dóbr będą do tego zmuszały wszystkich rządzących. Należy jednak nieustannie szukać sposobów, dzięki którym możliwa będzie coraz większa aktywizacja osób do tej pory bezrobotnych.

Leki czy rachunki?

W trwającej kampanii wyborczej hasło to zdaje się być czymś, co ma uświadomić Polaków o tym, że są tacy, którzy mają w życiu trochę gorzej niż oni. A okazuje się, że w Polsce także jest wielu ludzi, dla których wybór pomiędzy zapłaceniem rachunków, kupnem jedzenia a kupnem leków jest codziennością i chlebem powszednim. W tak trudnej sytuacji znajdują się najbiedniejszy, najczęściej emeryci i renciści. Narzekają na zbyt niskie świadczenia, które bardzo często nie pozwalają im na godne życie. Kilkaset złotych otrzymywanej renty lub emerytury nie wystarcza im na opłacenie czynszu, opłat za mieszkanie, co dopiero mówić o jakichkolwiek przyjemnościach. Niestety wielu nieuczciwych ludzi próbuje dorobić się na najbiedniejszych. Są to na przykład właściciele firm oferujących tak zwane chwilówki. Reklamujący się w mediach namawiają do zaciągania szybkich pożyczek nie mówiąc o tym, jakie konsekwencje może pociągnąć za sobą niespłacanie ich lub opóźnienie w spłacaniu. Niestety wszystkie dane wskazują także na to, że największy odsetek ludzi zadłużonych w Polsce, to właśnie te najbiedniejsze grupy społeczne.

Ile kosztuje życie?

Wielu ludzi narzeka na to, że życie jest zbyt drogie, że nie stać ich na podstawowe potrzeby, że ciągle muszą ciężko pracować a z tej pracy nie mają właściwie żadnych profitów. Oczywiście należy pamiętać o tym, że nie wszyscy mają w życiu najłatwiej, ale są też tacy, którzy mają naprawdę a to naprawdę bardzo ciężko. W różnych zakątkach świata różnie się żyje. U nas, w Europie stać nas w większości na kupowanie ubrań w butikach, stać nas na podróżowanie, jedzenie, chodzenie do kina, restauracji – słowem na normalne życie. Są jednak i takie kraje – zwłaszcza te afrykańskie, gdzie wcale nie jest tak łatwo. Ludzie nie mają co jeść, zatrudniają się w wielkich fabrykach za miskę ryżu dziennie. Skąd takie dysproporcje? Wszystko jest oczywiście winą niesprawiedliwej polityki gospodarczej na świecie. Bogaci bardzo często nie dostrzegają potrzeb tych biedniejszych – ba – nawet ich nie rozumieją. Trudno jest się więc dziwić, że dochodzi do tak wielu niesprawiedliwych sytuacji, w których winę za decyzje innych ponoszą niewinni ludzie.

Jak oszczędzać pieniądze?

Oszczędzanie pieniędzy, to można powiedzieć – temat rzeka. Ilu ludzi, tyle pomysłów na to, by jak najwięcej złotówek zostało w naszych kieszeniach. Jedni stosują zasadę odkładanie nadmiaru pieniędzy, inni świadomie, zawsze odkładają jedną kwotę każdego miesiąca udając, że nie mają tych pieniędzy w ogóle do dyspozycji. Są też osoby bardziej elastyczne i same decydują ile i kiedy odłożą. Oszczędzanie jest oczywiście bardzo dobrą cechą. Dzięki niej można pozwolić sobie na o wiele więcej, a wszystko dzięki temu, że nie będziemy marnować pieniędzy na rzeczy niepotrzebne. Takie oszczędzanie z pewnością jest korzystne dla naszego portfela oraz spokoju. Świadomość posiadania odłożonych pieniędzy na tak zwaną czarną godzinę pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość. Śmielej możemy snuć jakiekolwiek plany, śmielej możemy realizować swoje bieżące marzenia. Warto oszczędzać i warto odkładać chociażby najmniejsze kwoty. Odkładanie nawet niewielkich pieniędzy, z czasem może okazać się świetną inwestycją za którą kupimy wymarzony sprzęt czy spędzimy wymarzone wakacje.

Ile chcemy zarabiać?

Ile chcemy zarabiać? Oczywiście najwięcej ile jest to możliwe. Chcemy mieć pieniądze, chcemy je wydawać wedle własnych potrzeb. Aby dobrze zarabiać oczywiście musimy znaleźć dobrą pracę dzięki której będziemy się rozwijać, nabywać nowych doświadczeń a dzięki temu – sami stworzymy sobie szansę na lepsze zarobki. Podwyżki w pracy – podobno to rzecz naturalna, jednak nie wszystkie zakłady pracy chcą hojnie doceniać swoich pracowników, stopniowo zwiększając im pensje. Często zdarza się tak, że przez cały okres zatrudnienia, pensja poszybuje w górę może o pięćset złotych, choć w przypadku awansu jest oczywiście zupełnie inaczej. To, ile będziemy zarabiać bardzo często staje się klarowne już podczas rozmowy kwalifikacyjnej na dane stanowisko. Zawsze pada podczas niej pytanie o oczekiwane zarobki. Większość z nas niestety nie ma pojęcia jak na nie odpowiedzieć. Wszystko wskazuje na to, że powinniśmy zawsze odpowiadać zgodnie z naszymi rzeczywistymi oczekiwaniami. Taka postawa stworzy wokół nas otoczkę twardego zawodnika i pozwoli osiągnąć przy dobrej komunikacji sukces.

Jak negocjować stawki w pracy?

Negocjowanie swoich stawek w pracy to jedno z najtrudniejszych zadań, jakie tylko możemy sobie wyobrazić. Wiele osób zjada w tym momencie duży stres czy aby podali właściwą kwotę, czy aby nikt się na to nie obrazi albo nie przepadnie ich szansa na zatrudnienie w danej firmie. To nie wygląda tak do końca. Należy bowiem pamiętać, że od tego ile wynegocjujemy na samym początku zależeć będzie to, ile będziemy zarabiać w przyszłości. Jeśli zaczniemy od zbyt niskiej kwoty, negocjowanie większych stawek będzie bardzo a to bardzo trudne. Siadając do negocjacji na temat wynagrodzenia warto pamiętać o tym, aby być twardym i dobrze przygotowanym. Szef nie od razu zgodzi się na naszą propozycję, może być także tak, że będzie chciał ją ukrócić. Musimy mieć w zanadrzu argumenty, które pozwolą się nam obronić. Kiedy szef zauważy jednak, że doskonale jesteśmy świadomi swoich obowiązków, udowodnimy mu, że chcemy wykonywać je z pełnym zaangażowaniem to może zdarzyć się tak, że przystanie na naszą propozycję i pozwoli nam pracować za tyle, za ile chcemy. Trzeba jednak być twardym i nieustępliwym, choć elastycznym.

Jak sprawdzić czy nasze zarobki są właściwe dla naszej branży?

Czy czujesz, że zarabiasz znacznie mniej niż powinieneś? Nie jesteś sam. Większość pracowników czuje się przez swoich szefów wykorzystywana – czuje, że wykonują znacznie więcej obowiązków niż przewiduje ich umowa, natomiast płaca nie wzrasta proporcjonalnie do zaangażowania w pracę. Istnieje sporo sposobów na to, jak sprawdzić czy zarabiamy właściwe pieniądze. Porównywarka wynagrodzeń działa na przykład w Internecie. Wystarczy w odpowiednie pola wpisać kilka niezbędnych danych i już dowiemy się czy zarabiamy tyle, ile powinniśmy. Jeśli chodzi o zarobki, to należy pamiętać także o jednej rzeczy – należy mieć świadomość tego, że o pieniądzach rozmawiamy już na samym początku naszej kariery w danym miejscu. Kiedy szef pyta się nas podczas rozmowy rekrutacyjnej o to, ile chcielibyśmy zarabiać, powinniśmy rzeczywiście podać taką kwotę, która nas interesuje. Nie powinna być jednak ani szczególnie zawyżona, ani też zaniżona. Jeśli podamy zbyt niską, będziemy właściwie na spalonej pozycji prosząc o podwyżkę.

Ile powinniśmy zarabiać?

Ile powinniśmy zarabiać? To pytanie nie ma jednej odpowiedzi – zapewne prawie każdy odpowiedziałby na nie, że więcej niż do tej pory. Jeśli chodzi o zarobki w Polsce, to z całą pewnością nie są one wszędzie takie same. Bardzo często jest tak, że osoby mieszkające i pracujące w dużych miastach, takich jak Warszawa czy Kraków albo Wrocław zarabiają na tych samych stanowiskach nawet kilkaset złotych więcej, niekiedy kilka tysięcy więcej niż osoby w innych miastach, zajmujące się tym samym. Z czego wynikają te dysproporcje? Oczywiście z oczekiwań i pewnych standardów. Przyjęło się już, że na przykład w Rzeszowie czy też w Olsztynie ludzie mają znacznie niższe wymagania jeśli chodzi o pensje, ponieważ i życie nie kosztuje ich tak wiele, jak na przykład mieszkańców Warszawy. Każdy oczywiście chciałby zarabiać dobrze, a co najważniejsze godnie. Warto więc upominać się o właściwe wynagradzanie u swojego szefa już od samego początku współpracy. Jeśli od początku pracy pozwolimy sobą omiatać i będziemy zgadzać się na wszystko, sytuacja nie poprawi się z dnia na dzień.

Czym kierować się przy wyborze banku?

Wybór banku to nie taka łatwa sprawa jak mogłoby się wydawać. Przed podjęciem ostatecznej decyzji o tym, komu powierzymy nasze pieniądze powinniśmy się dokładnie rozeznać, a nie tylko ślepo ufać reklamom, które możemy zobaczyć w mediach. Wybierając bank czy to na ulokowanie naszych oszczędności, czy to na wzięcie kredytu czy też na przelewanie pieniędzy z tytułu naszego wynagrodzenia to bardzo poważna deklaracja. Z reguły, wybierając bank sprawdzamy jakie produkty proponuje on swoim klientom. Jak jest oprocentowane konto, jakie są lokaty, jak łatwo można uzyskać w nim kredyt i tym podobne. Bank powinien mieć także dobrą historię i nieposzlakowaną żadnymi aferami opinię. Dobrze jest wybrać bank, który już od jakiegoś czasu istnieje na rynku i którego kapitał zabezpieczany jest chociażby przez Skarb Państwa. Taki bank przechowa nasze pieniądze i z pewnością nam w całości je wpłaci. Warto ufać sprawdzonym i trwałym instytucjom. Aczkolwiek są tez tacy, którzy do tej pory nie dali się przekonać chociażby do założenia konta w banku.